
Ich oryginalność i głęboka wymowa sprawiły, że wystawa cieszyła się
ogromnym zainteresowaniem sam fakt,że można ją było zobaczyć w środku zimy na Piazza Plebiscito jest naprawdę godny uwagi.
Fabre pokazał tym razem pięć bardzo oryginalnych figur wykonanych w brązie. Statuły są jakby wizją Fabre ściśle związaną z Neapolem.

Każdy z nas pewnie patrząc na te piekne figury ma inne skojarzenia,
być może ktoś z was widzi w nich siebie.....

Zrezygnowany słaby człowiek w wanie...to jedna z moich ulubionych postaci, nie mogłam oderwać od niego oczu. Być może ma na sobie najlepszy frak, siedzi sobie w złotej wanie, o czym myśli???

Neapol to wspaniałe miejsce ,wydaje się,że niebo jest bardziej błękitne a szum morza potrafi uciszyć nawet najbardziej skołatane serce.
Na firmamencie pełno przepięknych gwiaz.....to kolejny obraz ,który przedstawił mistrz Fabre.

Astronauta być może z innej planety,dyryguje morzem i niebem pełnym gwiazd...czy można wymarzyć sobie lepszą orkiestrę?!

Zegar na zamkowej wieży,symbol czasu,który w Neapolu jak gdyby zatrzymał swój bieg na długie lata....

Jak daleko trzeba sięgnąć, by być bliżej gwiazd...budowniczy świata według mistrza.