Jest początek maja, nad jeziorem w pełnej krasie rozkwitła wiosna. Kwiaty, świeża zieleń, zapach gór i jeziora. Warto było przebyć pół Europy aby to ujrzeć.
Z lewej Isole Bella. Wyspa, którą natura wspaniale wkomponowała w krajobraz. W XVII w. książę Carlo III Borromeo aby wyrazić swą miłość do żony Isabelli założył tu sztuczny rajski ogród. Miłość musiała być to piękna i zapewne nie sztuczna, piękniejsza niż sam ogród. Pewnie z tego powodu wyspa najlepiej prezentuje się z tej właśnie odległości.
Stresa
Urocze miasteczko. W majowe weekendy uliczki zapełniają się turystami. Restauracje i kafejki wylewają się na ulice. Przyjemnie wypić tu włoską expresso. Nisko położona zabudowa wysp wydaje się wynurzać bezpośrednio z głębin jeziora.
Ze wzgórza tuż za miastem roztacza się wspaniały widok na miasto, jezioro, wyspy i zasnuty delikatną mgiełką przeciwległy brzeg. Wiosenny, pachnący tysiącem kwiatów poranek. Srebrzysta mgła tłumi najcichsze szmery otaczających gór. Spokój, chciałoby się unieść ramiona i razem z ważką bezszelestnie ulecieć w tę piękną przestrzeń, ogarnąć ją jednym spojrzeniem i zatrzymać ten widok na zawsze.
W dni niepogody jezioro zmienia nastrój.
Świt, - słońce kryje się za górą. Niebo zasnuwają ciężkie chmury, które później zasnuwają mgłą całe jezioro. Ostre rysy nabrzeżnych drzew kontrastują z miękkością krajobrazu zasnutego mgłą. Mgła powoli ustępuje i znów jezioro jawi się w pełnej wiosennej szacie. Trudno przecenić urok tego miejsca, którego piękno można podziwiać niezależnie od pogody