Zobaczyć Neapol i umrzeć

„Zobaczyć Neapol i umrzeć”, ostatnio czytałem artykuł w jednym z tygodników w którym pisano „Zobaczyć Neapol zanim umrze”. Zmiana tego tak popularnego przysłowia odnośnie Neapolu być może ma coś do siebie patrząc na problemy z jakimi boryka się to miasto w dzisiejszych czasach.

Smarfton za 1 zł

Brak lokalizacji wysypisk śmieci ze względu na niesamowicie duże zagęszczenie miasta – 4 krotnie większe niż przykładowo zagęszczenie w Krakowie, przestępstwa, masowy napływ imigrantów, wysokie bezrobocie, lecz my tutaj skupimy się na pozytywnych aspektach tego miasta, bo przecież nie zawsze podróżujemy do rajów bo tak naprawdę tak owe nie istnieją – przynajmniej w dziedzinie turystyki – a jeśli są tak nazywane to tylko marketingowo. Zacznijmy naszą przygodę z Krakowa bądź Warszawy, aktualnie nie ma bezpośredniego połączenia lotniczego do miasta Neapolu z żadnego Polskiego miasta – no chyba że ktoś prywatnie zamówi sobie samolot. Najlepszym rozwiązaniem z którego korzysta większość podróżujących do Neapolu to samolot do Rzymu (przy okazji zwidzimy to wieczne miasto które opisujemy w pozostałych naszych publikacjach). Z Rzymu do Neapolu dostaniemy się najszybciej i ekonomicznie pociągiem (trenitalia.it), czas podróży to od 2 do 3 godzin w zależności od typu pociągu jakim podróżujemy (najtaniej bo nieco ponad 10 euro zapłacimy za Treno Regionalne). Jednak podróżowanie w okresie wakacyjnym z Rzymu do Neapolu (ale i w inne kierunki południowe), pociągami standardowymi wiąże się z dużym natłokiem, jednak co nie robi się dla turysty jest to przecież część tego o czym będziemy wspominać jeszcze przez dłuższy czas. Jeśli dotrzemy już do Neapolu – a jestem tego pewien że się uda – należy uważać w szczególności na osoby zagadujące i swoją tylną cześć spodni. Jest to bardzo często popełniane przestępstwo w tym mieście na turystach coraz częściej dokonywane przez samych imigrantów. Warto zwrócić uwagę także na sprzedawców którzy podwyższają ceny – i to znacznie – dla turystów nie znających reguł funkcjonowania tamtejszego handlu. Co natomiast zwiedzać w Neapolu?, odpowiedź jest jedna wszystko!. Bardzo duża ilość kościołów (Monteoliveto z freskami Vasariego, Santa Chiara, San Gennaro) powoduje że można chodzić i chodzić (a tak przy okazji to najlepiej poruszać się pieszo). Warto również zwiedzić Castel Nuovo, Palazzo Reale, Piazza Municipio a dla spragnionych zakupów Włoskich marek warto wybrać się do Galeria Umberto, wprawdzie nie ma tam dużej ilości sklepów lecz można znaleźć coś dla siebie. Tak naprawdę gdyby pisać o Neapolu to można by napisać książkę jednak chodzi bardziej o przybliżenie pewnej specyfiki funkcjonowania tego miasta. Oczywiście nie zapomnę o pizzy która w tym mieście się narodziła. To tutaj warto skosztować nie tylko popularnej dla nas Pizza Margherita, ale i innych typów jak pizza marinara, pizza con broccoli e salsiccia i wiele wiele innych. Konkludując życzę Ci szerokiej drogi, i zapraszam do przeczytania artykułów o innych atrakcyjnych miejscach które możesz zwiedzić będąc w pobliżu Neapolu.

Autor: Rafał Bednarski


Zobacz także:

Nabycie obywatelstwa włoskiego – cittadinanza italiana i 8300 euro

Szefowa Izby Deputowanych i przewodniczący Senatu obniżyli swoje pensje

„Boska Komedia” Dantego rasistowska i islamofobiczna?

Komentarzy: 2, Czytano: 11568, Pobierz w PDF


Komenatrze

~POLSKA NEAPOLITANKA
16 Listopada 2008, Niedziela 15:19
lLadnie napisane.Podoba mi sie, ale tu trzeba mieszkac zeby zobaczyc jak jest naprawde.Jak kogos nie ustrzela to dzien nie zaliczony,tutaj prawo nikogo nie obowiazuje,na czerwonym nikt nie staje..a smieci? Na tym przesli wszyscy do porzadku dziennego.ZOBACZYC NEAPOL I UMRZEC... NA CHOLERE!!! To jest ostatni slogan na modzie.Pozdrawiam z pieknego lecz brudnego Neapolu.
~Krakus
12 Czerwca 2009, Friday 23:45
Wróciłem ostatnio z Neapolu. Miasto jak mało które rozpala emocje. Od samego początku atakuje turystę i zostaje już w głowie na długo. Żyje swoim życiem. Przyjeżdżając pamiętaj, że prawa tu są neapolitańskie - nikt nie będzie nikomu kazał zatrzymywać się na czerwonym itp. Mimo pozornego chaosu wszystko sprawia wrażenie ułożenia. Korki rozładowują się o wiele szybciej niż np. w Krakowie, ludzie przemieszczają się szybko a wciskając się przed samochody maja prawie :-) pewność że nikt ich nie potrąci ;-). Jednym słowem wszystko się rusza w tym samym czasie i chaos jest strasznie pozorny. Zabytki cudne, kuchnia przepyszna a miasto strasznie autentyczne i kompletnie zlewające turystę ;-). I jeszcze do tego jaka okolica: Pompeje, Sorrento, Amalfi, Capri, Ischia, Casserta ... Można wymieniać i wymieniać.

zaloguj się aby dodać nowy komentarz...