Region, położony zaledwie o pół dnia jazdy samochodem od Rzymu, ma wszystko, co prawdziwemu turyście potrzeba. Bogactwo zabytków, urocze miasteczka malowniczo położone na grzbietach wzgórz, jeziora, lasy, w których żyją wilki i niedźwiedzie, ośnieżone szczyty gór i wybrzeże Adriatyku z czystą wodą i szerokimi, piaszczystymi plażami.
Mole Antonelliana to najwyższy zabytek stolicy Piemontu – Turynu. Mierzy 167 metrów i jest zarówno najważniejszym jak i najpiękniejszym punktem panoramy miasta. To dzięki Mole nikt się w Turynie nie zgubi, a ci, którzy oglądają miasto z wysoko położonych wzgórz, dokładnie wiedzą gdzie wskazać centrum Turynu.
„W pieczarze w środku urwiska, nad cieśniną morską, siedzi Skylla, co straszliwie szczeka. Głos ma jak młoda suka, ale to potwór okrutny (…) ma 12 nóg (…) na sześciu długich szyjach 6 głów szkaradnych, zębów 3 rzędy (…) pełne czarnej śmierci (…) każdym pyskiem wyrywa z okrętu i unosi człowieka (…)
Krajobrazy niezmienne od stuleci. Wzgórza porośnięte gajami oliwnymi, winoroślami, połaciami słonecznikowych pól. Domy stare i piękne jak ziemia. Toskania. Idealne miejsce na spędzenie urlopu dla grupy przyjaciół lubiących wino i makaron.
9 czerwca wyruszyłam w podróż do słonecznej Italii. Jazda całą noc, i już około 13.00 następnego dnia minęłam wielki telebim przed tunelem w Taravisio z napisem" Ciao Italia!". Nowa kultura, nowe zapachy, głównie kawy, słodkiego cappuccino i wszędobylskiej bazylii.
Nie jeździmy na nartach – bo nie.
Ale chcieliśmy zobaczyć wysokie Alpy. Wyszukaliśmy w Internecie wycieczkę organizowaną przez Sopol, a tak naprawdę przez p. Witka właściciela firmy Via Europa.
Wyprawę na Korsykę i Sardynię planowaliśmy już od kilku lat, z różnych powodów przesuwając jej realizację na kolejny urlop. Ale w tym roku wszystkie okoliczności zbiegły się szczęśliwie i 4 września 2006 r. wyruszyliśmy naszą poczciwą „Srebrną Rakietą" na wymarzone wakacje.
Costa Amalfitana - to nazwa drogi we Włoszech (region Campania), wiodącej z Sorrento przez Amalfi do Salerno. Moim zdaniem jest to jedno z najbardziej uroczych miejsc w Europie, gdzie możemy zobaczyć jak Apeniny stromo zanurzają się w morzu Tyreńskim.
Gdy dasz się ponieść wiatrowi, poczujesz słony zapach mórz. Dotkniesz miejsc gdzie czas nie upływa. Gdzie słońce i wiatr namalowały najpiękniejsze pejzaże świata.
W nieodległych, wysokich Alpach jeszcze zima. Na przełęczy Św. Bernardyna ponad metr śniegu. Włoska Lombardia, w otoczeniu wysokich gór, spowite delikatną mgiełką jezioro Maggiore.
Wyniosłe, kolorowe skały pochylające się nad głębią wody. Strzelające w niebo cyprysy. Drogi zawieszone na półkach skalnych. Zieleń i kwiaty wczepione w skały. Kojąca cisza i wielka przestrzeń. Błękit i lazur głębin wodnych to jezioro Garda.
W odległym zakątku Italii, białym, wapiennym skałom wiatr nadał kształty fantastyczne. Niebo użyczyło błękitu, morze lazuru, słońce ciepłym blaskiem dobyło ze skał najpiękniejsze kolory ochry.
Półwysep w południowej, nieco zapomnianej części Italii. Masyw skał wapiennych, wyniesiony znacznie ponad zielonkawo-błękitne wody Adriatyku, stał się wdzięcznym materiałem do tworzenia dzieł tak pięknych, jakie stworzyć może tylko natura.
Miejsce, gdzie błękitny Adriatyk obmywa skaliste wybrzeża, gdzie białe skały wyrastają z lazurowej wody, gdzie zakwitły najpiękniejsze kwiaty włoskiej Apulii, to półwysep Gargano.
Gdy we włoskiej miejscowości Madonna di Campiglio trzyma mróz i panują świetne warunki narciarskie, nad odległym o 100 km. jeziorem Como dojrzewają cytryny i pomarańcze.
Tak nazwał Homer piękną wyspę położoną nieopodal Sorrento we Włoszech. Wyspa nie jest wielka, jej obwód wynosi zaledwie 17 km. Zbudowana jest ze skał wapiennych ostro wynurzających się z morza Tyrreńskiego.
Maj 2001 roku, droga wiodła pięknym wybrzeżem jeziora Garda. Ze skalnych półek roztacza się wspaniały widok, z lewej w dole błękitne wody jeziora, z prawej nieomal pionowa ściana skalna.
O tym miejscu pisze się mało w Polskich przewodnikach i na stronach internetowych a przecież jest to jedno z najpiękniejszych wybrzeży nie tylko Włoch ale i Europy a być może i świata.
To kolejny etap naszej wyprawy w regionie Campani. Ischia jest wyspą różniąca się od Capri. Jest ona bardziej rozległa i większa od Capri. Na wyspie tej mieszka ponad 18 tys. osób. W rankingach jest to drugorzędna wyspa po Capri jednak według mnie jest porównywalnie piękna jak Capri.
Capri można nazwać cudem natury. Osobiście byłem tam już parę razy ale wracałbym jeszcze parokrotnie. Tą wyspą nie można się znudzić, a jej poznanie to nie lada wyczyn. Parę informacji technicznych: